266047
Brak okładki
Film
Kaseta
W koszyku
(Złota Setka Teatru Telewizji ; 760)
Mało brakowało, a "najdoskonalszy sen w literaturze", jak określił "Proces" Erich Fromm, nigdy nie pojawiłby się na księgarskich półkach. Tuż przed śmiercią w 1924 roku, Franz Kafka polecił bowiem spalić wszystkie swoje papiery. Była wśród nich również powieść o urzędniku bankowym, który pewnego dnia niespodziewanie dowiaduje się, że ma sprawę w sądzie. Na szczęście Max Brod, najbliższy przyjaciel pisarza, nie zastosował się do jego ostatniej woli. Dzięki temu ocalało też inne arcydzieło: powieść "Zamek", a także "Ameryka", "Dzienniki 1910 - 1923", listy do Mileny Jesenskiej oraz kilka opowiadań. Kafka zaczął pisać "Proces" w roku 1914, a więc dziesięć lat przed śmiercią. Mimo to pracy nie ukończył. Jednak nawet w tej postaci "Proces" uważany jest obecnie za jedną z najważniejszych powieści dwudziestowiecznych. Doczekał się licznych adaptacji filmowych i teatralnych. W ujęciu Laco Adamika i Agnieszki Holland "Proces" zachowuje swoją tajemniczość i wieloznaczność. Autorzy spektaklu nie zawsze jednak dochowują wierności literackiemu pierwowzrowowi. Największą zmianą jest postarzenie bohatera, który u Kafki miał trzydzieści lat. Roman Wilhelmi natomiast wygląda i gra człowieka po czterdziestce. Jego Józef K. jest dobrze prosperującym urzędnikiem bankowym, z niejakimi nadziejami na dalsze awanse. Mieszka samotnie w kamienicy, prowadzi ustabilizowany tryb życia. Jednak pewnego ranka dwaj nieznajomi mężczyźni oświadczają mu, że jest aresztowany. Zachowują się przy tym dość bezczelnie. Nie pozwalają mu opuścić pokoju, zjadają jego śniadanie, zabierają ubrania, nic zarazem nie mówiąc przez kogo i o co jest oskarżony. K. wszakże to człowiek o zbyt dużym poczuciu godności, by spokojnie tolerować taki stan rzeczy. Udaje się do nadzorcy z żądaniem wyjaśnienia całej sprawy. Jednak i tu zostaje zbyty ogólnikami. Nadzorca działa bowiem na polecenie władz wyższych, nie znając szczegółów procesu. Zaleca Józefowi spokojne poddanie się procedurze sądowej, tym bardziej, że aresztowany może przecież żyć jak dawniej, jedynie co pewien czas stawiając się na przesłuchania. Przekonany o własnej niewinności K. postanawia ignorować proces. Jednak kiedy przychodzi wezwanie na pierwsze przesłuchanie, idzie pod wskazany adres. Z pewnym zdziwieniem przekonuje się, że sędzia śledczy urzęduje w obskurnym, zatłoczonym pokoju, wynajętym u stolarza Lanza. W gniewnej tyradzie K. dyskredytuje sąd i panujące w nim obyczaje, lecz w ciągu kolejnych tygodni coraz bardziej podporządkowuje swoje życie procesowi. Dzięki stosunkom wuja powierza swą sprawę znanemu mecenasowi Huldowi, nawiązując przy okazji romans z jego pokojówką Lenni. Pomimo energicznych działań Józefa, jego sprawa niemal stoi w miejscu, choć osoby wtajemniczone w arkana działalności sądu przekonują K., że jest wręcz przeciwnie. Józefa powoli opuszcza pewność siebie, staje się coraz bardziej nerwowy, roztargniony, bliski histerii. Narasta w nim rozpaczliwie poczucie bezradności wobec osaczających go nieznanych, potężnych sił
Status dostępności:
Łódź - Pracownia Audiowizualna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. W 1190 [Pracownia Audiowizualna] (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga ogólna
Premiera w Teatrze Telewizji - 16 listopada 1980 r.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej